Piąta wiktoria

2 Maja 2006, godzina 13:17, autor: Grzegorz Szalacha

Stal kontynuuje zwycięską passę. Pokonując Hutnika, biało-niebiescy odnieśli piąte zwycięstwo z rzędu. - To efekt tego, że zarząd sekcji za

Stal kontynuuje zwycięską passę. Pokonując Hutnika, biało-niebiescy odnieśli piąte zwycięstwo z rzędu. - To efekt tego, że zarząd sekcji zaufał mi i piłkarzom na których postawiłem - mówił po meczu trener Grzegorz Opaliński. - Jesienią grali oni słabo, a teraz należą do czołowych postaci naszego zespołu.
Trener Stali nie zdradził kogo miał na myśli, ale patrząc choćby na grę Karola Wójcika, trudno odmówić mu racji. Jesienią 'Wujo' był cieniem samego siebie, a teraz z meczu na mecz gra coraz lepiej. W sobotę był jednym z najlepszych na boisku, w czym nie przeszkadzał nawet mu fakt, że spotkanie z Hutnikiem było ... przerywnikiem w przyjęciu weselnym, w którym Karol brał udział. Drugim 'dezerterem' z tego akurat wesela, był Tadeusz Ferenc. Prezydent Rzeszowa nie mógł sobie odmówić przyjemności obejrzenia sobotniego pojedynku. I chyba po meczu nie żałował swojej decyzji - Pierwsza połowa była słabsza - komentował na gorąco prezydent Ferenc -. Po przerwie Stal przyśpieszyła, a i Hutnik zaprezentował się lepiej. Najbardziej podobał mi się Karol Wójcik i Daniel Popiela, który znakomicie przerywał akcje rywala.

Ocena prezydenta była bardzo trafna. W pierwszych 45. minutach długo trwało bowiem badanie sił. W ostatnim kwadransie gospodarze przyśpieszyli i szybko przyszły tego efekty. W 31. min ostrą centrę w pole karne gości wrzucił Paweł Kloc. Nie popisał się bramkarz Hutnika, który chyba przestraszył się wbiegających Grzegorza Łuczyka i Wojciecha Fabianowskiego, nie wyłapując piłki. W powstałym zamieszaniu najmniej przytomniej zachował się Dariusz Dutka, wpychając piłkę d własnej bramki. Chwilę później wynik mogli podwyższyć Fabianowski i ...Waldemar Sotnicki. Najpierw napastnik Stali, trafił z najbliższej odległości w golkipera gości. Chwilę później krakowianin omal sam nie wbił sobie piłki do własnej bramki, po niegroźnym uderzeniu Kloca. Goście, poważnie rywalom zagrozili raz. W wstrzeloną w pole karne Stali, piłkę nie trafił Kloc. Na szczęście na linii bramkowej był ustawiony Wójcik, który wybił futbolówkę w pole.

Tuż po przerwie Stalowcy szybko ostudzili zapędy rywali. W 47. min Kloc znów dograł dobrą piłkę w pole bramkowe Hutnika. Tym razem obrońcy gości zdołali ją wybić, tyle, że za krótko. Poprawka Patryka Banaszkiewicza trafiła do Popieli, który szczęśliwie odegrał ją do Grzegorza Łuczyka, a ten z pięciu metrów nie dał szans Sotnickiemu. Przyjezdni obudzili się po trzech zmianach, jakie w 60. min przeprowadził ich trener. Najlepsze okazje na zmianę wyniku zmarnowali Daniel Jarosz (strzelił wysoko nad poprzeczką) oraz Michał Wiącek (minimalnie obok spojenia).

Mecz z Hutnikiem przyniósł Rzeszowskiej drużynie nie tylko zyski. Trafiła się też strata i to bardzo poważna. Żółta kartkę otrzymał Popiela, który w konsekwencji tego zdarzenia nie będzie mógł w środę zagrać w Zabierzowie. To na pewno mocno osłabi defensywę biało-niebieskich.

***

Grzegorz Opaliński, Stal - Zawsze wierzyłem w swój zespół i teraz zbieram tego owoce. Wyniki pokazują, że warto było postawić na tych chłopaków. Myślę, że kibice, którzy byli na meczu z Hutnikiem mogą być zadowoleni. Zagraliśmy kolejny dobry mecz i zasłużenie go wygraliśmy.

Robert Kasperczyk, Hutnik - Na pewno wygrał zespół lepszy. Uczulałem chłopaków w przerwie by nie faulowali, w takich miejscach, z których Paweł Kloc będzie miał okazje do centry lub strzału. A tu pierwsza akcja gospodarzy w drugiej połowie i moi podopieczni faulują rywala w okolicach naszego pola karnego. Myślę, że najbliższy mecz Kmity z Stalą, może być decydującym w kwestii, który zespół wywalczy awans do II ligi.

STAL Rzeszów 2

HUTNIK Kraków 0

(1-0)

1-0 Dutka (33.-samobójcza)

2-0 Łuczyk (47.)

STAL: Pomianek - Banaszkiewicz, Popiela, Łuczyk, Lebioda, Ogar (90. Mikołajek), Kędzior, Zajdel, Kloc, Wójcik (73. Radawiec), Fabianowski (88. Szymański)

HUTNIK: Sotnicki - Pazdan, Stanula, Kostera, Kępa, Pasionek, Lipecki, Stolarz (60. Piotrowicz), Kaczor (60. Wiącek), Dutka (60. Jarosz), Madejski

Sędziował: Rafał Rosa (Katowice). Żółte kartki: Popiela oraz Madejski. Widzów 1200.

PIOTR PEZDAN

Super Nowości z dnia 02_05_2006
REKLAMA
reklama