Patent Resovii

27 Kwietnia 2009, godzina 08:33, autor: Grzegorz Szalacha

Piłkarze Resovii uczynili wczoraj kolejny milowy krok na drodze ku II lidze. Wczorajsze zwycięstwo smakowało tym bardziej, że był to już trzeci

Piłkarze Resovii uczynili wczoraj kolejny milowy krok na drodze ku II lidze. Wczorajsze zwycięstwo smakowało tym bardziej, że był to już trzeci wygrany derbowy pojedynek w tym sezonie. Podopieczni Tomasza Tułacza z zimną krwią wypunktowali rywala zza miedzy i odskoczyli od niego w ligowej tabeli na 3 punkty.

Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy przejawiali większą ochotę do gry. Jej zawodnicy byli szybsi, zwrotniejsi i lepiej przewidywali przebieg boiskowych wydarzeń. Stal natomiast miała spore problemów z konstruowaniem akcji. Jedynym usprawiedliwieniem dla biało-niebieskich był fakt, że w tej części meczu grali pod wiatr. Resoviacy z kilku okazji jakie sobie wypracowali, wykorzystali jedną. Po rzucie rożnym, do piłki na 16. metrze dopadł Walaszczyk i uderzył w światło bramki. Nalepa zdołał odbić ten strzał, ale wobec dobitki Kusiak był już bezradny. Tuż przed przerwą do remisu mógł doprowadzić Udoudo, ale jego strzał oddany głową instynktownie sparował Król.

Druga połowa rozpoczęła się z kilkuminutowym opóźnieniem, bowiem znać o sobie dali "kibice" obu drużyn. Po przerwie o niebo lepiej zaprezentowali się piłkarze Stali. Podopieczni Czesława Palika nie mając nic do stracenia, ruszyli śmielej do ataku, ale gospodarze mieli w swoich szeregach świetnie dysponowanego golkipera w osobie Tomasza Króla, który w znakomitym stylu obronił strzały Reimana i Majdy. Z czasem do głosu zaczęli dochodzić gospodarze, którzy jak wytrawny bokser przeczekali napór rywala i w końcówce sami zadali dwa decydujące ciosy. Najpierw akcję Witolda Jakubowskiego strzałem z ostrego kąta wykończył Piotr Kamiński. Tuż przed końcowym gwizdkiem stalowców ostatecznie dobił wprowadzony chwilę wcześniej Mariusz Wiktor, który po rajdzie przez niemal pół boiska po raz trzeci zmusił do kapitulacji Nalepę.

Marcin Jeżowski

Tomasz TUŁACZ, trener Resovii: - Chciałem podziękować wszystkim zawodnikom, którzy byli na minizgrupowaniu. To nie przypadek, że zdobywamy bramki po stałych fragmentach. To już 19. bramka strzelona w ten sposób w tym sezonie.

Czesław PALIK, trener Stali Kwarcsystem:- Jest mi bardzo smutno. Resovia nas leje jak na zawołanie. Jednak chyba na aż tak wysoką porażkę nie zasłużyliśmy. Duży wpływ na boiskowe poczynania miał wiatr. Jest tylko taka różnica, że gospodarze potrafili go wykorzystać, a my nie.

Trzy pytania do...bohatera meczu Tomasza KRÓLA, bramkarza Resovii

- Swoimi interwencjami z pewnością zasłużyłeś na miano bohatera meczu. Jak z twojej perspektywy wyglądała interwencja

z końcówki I połowy?

- To była instynktowna obrona. Udoudo mnie nastrzelił, a mnie się udało wybić piłkę. Nie rozpatrywałbym więc tej interwencji jako jakiegoś wielkiego wyczynu.

- Jednak w drugiej połowie

w twoich interwencjach nie mogło być już mowy o przypadku...

- Rzeczywiście. Po przerwie miałem sporo pracy i musiałem pokazać cały swój kunszt bramkarski. Po to jest jednak bramkarz, aby w takich sytuacjach pomóc zespołowi. Bardzo się cieszę, że udało mi się zachować czyste konto. Jeszcze bardziej jednak cieszy wygrana.

- Jak to jest, że w drugiej połowie, rywal przeważa, a to wy strzelacie gole?

- Takie mieliśmy założenie

na grę po przerwie. Mieliśmy przeczekać ataki rywali i sami

w końcówce spróbować szczęścia. Wyszły nam dwie kontry, tak więc udało nam się zrealizować założenia taktyczne.

Notował Marcin JeŻowski

Resovia -Stal Kwarcsystem Rzeszów 3-0 (1-0)
1-0 Kusiak (23.)
2-0 Kamiński (85.)
3-0 Wiktor (90.)
RESOVIA: Król - Pydych, Kozubek, Kusiak, Szkolnik, Piątkowski, Walaszczyk, Cygnar (82. Danielak), Madeja (74. Jakubowski), Kamiński (90. Baran), Turczyn (88. Wiktor)
STAL: Nalepa - Solecki, Tomasik, Duda, Hus (87. Mazur), Krauze, Reiman, Cieślik (82. M. Jędryas), Majda (66. Sonko), Gryboś, Udoudo (82. Wójcik).
Sędziował Mariusz Śledź (Biała Podlaska). Żółte kartki: Madeja, Kozubek, Walaszczyk oraz Cieślik. Widzów 5000.

REKLAMA
reklama