Opinie po meczu Wierna - Stal Watkem

7 Czerwca 2007, godzina 18:00, autor:

Rozmowa z Andrzejem Szymańskim Jak Pan ocenia postawę piłkarzy Stali w dzisiejszym meczu? Jestem kompletnie zawiedziony postawą mojej drużyny.

Rozmowa z Andrzejem Szymańskim
Jak Pan ocenia postawę piłkarzy Stali w dzisiejszym meczu?

Jestem kompletnie zawiedziony postawą mojej drużyny. Wyglądało to jakbyśmy nie walczyli o żadną stawkę, zawodnikom chyba się wydawało , że grają sparing , a nie mecz ligowy - bez ambicji i woli zwycięstwa. Wierna wygrała z nami przede właśnie wszystkim ambicją. Nie wiem czy piłkarsko byliśmy lepsi, bo tak naprawdę w przeciągu 90 minut oddaliśmy jeden celny strzał w światło bramki (Reimana), oraz strzał Popieli w poprzeczkę po rzucie wolnym. Dla zespołu, który walczy o baraże i o drugą ligę, oddanie dwóch strzałów w światło bramki to znacząco za mało.  Mieliśmy długo się utrzymywać przy piłce, konstruować akcje bokami, ale nic z tego nie wychodziło. Bramka, którą straciliśmy jest po prostu żenująca. Nie może obrońca w polu karnym iść "na raz", wstawić nogę, gdzie zawodnik gospodarzy się przewraca i sędzia dyktuje rzut karny. Przegraliśmy walkę o baraże, czy macie na oku jakiś zawodników na nowy sezon i czy nadal będziecie trenerami pierwszej drużyny ?
Czy będziemy jeszcze trenerami to się okaże w niedalekiej przyszłości - mieliśmy powiedziane że walczymy dotąd, aż jest możliwość gry w barażach. Obecnie będzie trzeba wyciągnąć wnioski i na pewno zespół się zmieni na następny sezon. To jest po prostu nieuniknione.Do składu Stali trzeba wsadzić sporo świeżej krwi.
Jeżeli chodzi o nowych graczy w zespole - to jest grono zawodników, którzy mogliby do nas przyjść, ale na dzień dzisiejszy jest na to za wcześnie, aby o tym mówić.
Na razie mamy do rozegrania jeszcze dwa mecze i w następnym skład na pewno zostanie gruntownie zmieniony.
Których zawodników nie widzi Pan w kadrze Stali na przyszłym sezon?
Nie chciałbym się na ten temat wypowiadać, na pewno jakieś zmiany będą i jest to nieuniknione.
Dziękuję za rozmowę.

Rozmowa z Tomaszem Wepą.
Jak oceniasz grę Stali Rzeszów w spotkaniu z Wierną Małogoszcz?
Myślę, że przespaliśmy pierwszą połowę, pogoda nie pozwalała na grę indywidualną, zamiast grać piłką konsekwentnie, to wybijaliśmy ją za dużo w przód i to nie przyniosło żadnych efektów. Tak jak mówiłem pierwsza połowa przespana, druga w lepszym wykonaniu, brak skuteczności zadecydował, że przegraliśmy ten mecz 1-0.
Byłeś jednym z wyróżniających się zawodników na boisku. Czy nie sądzisz, że reszta drużyny za mało walczyła na boisku?
Starałem się pomóc jak najbardziej kolegom, myślałem że swoją grą napędzę zespół do większej walki. Mówiliśmy sobie, że mamy wyjść na drugą połowę w pełni sił. Myślę,że jednak wszyscy walczyli w drugiej połowie i że nikomu tej walki można odmówić. Niestety nie udało się.
Trzy strzały to chyba jednak za mało żeby wygrać mecz?
Myślę, że zdecydowanie za mało. Też przeciwnik na więcej nie pozwolił, praktycznie nie wychodził poza swoją połowę, w drugiej połowie żadnej akcji nie przeprowadzili poza jedną nieskuteczną kontrą. A my biliśmy głową w mur.

(misiek)

REKLAMA
reklama