Niemoc strzelecka przełamana

1 Listopada 2004, godzina 16:20, autor: Maciej Sakra

Po meczu powiedzieli:Trener gości Arkadiusz Smolarz:Nie jest mi teraz do śmiechu, ale myślę, że o naszej porażce zadecydowały dwa szkolne b

Po meczu powiedzieli:
Trener gości Arkadiusz Smolarz:
Nie jest mi teraz do śmiechu, ale myślę, że o naszej porażce zadecydowały dwa szkolne błędy, przy pierwszej bramce Łukasz Krymowski zachował się fatalnie. Na boisku było widać, że Stal Rzeszów była piłkarsko lepsza. Jednak mogliśmy się pokusić przynajmniej o ten remis, gdyby Borys Kaczmarski wykorzystał sytuację z 60 minuty, kiedy się znalazł w sytuacji sam na sam z Pomiankiem, ten mecz mógł się potoczyć inaczej. Gratuluje trenerowi Domaradzkiemu zwycięstwa.
Trener Stali Adam Domaradzki:
Z naszej strony gra była ułożona, kontrowaliśmy sytuację, ale w niektórych sytuacjach wkradła się nerwowość zbyt chaotyczne poczynania. Do 30 minuty jednak już mogliśmy prowadzić większą ilością bramek. Ostatni kwadrans pierwszej połowy wkradło się jednak za duża nerwowość i właśnie wtedy drużyna gości zdobyła gola i miała kolejne dwie sytuacje do wyrównania. Po przerwie wyglądało to jak wymiana ciosów, dopiero po strzeleniu 3 bramki gra została uspokojona.
(niedzwiedz)

REKLAMA
reklama