Nie stoimy na straconej pozycji

19 Czerwca 2004, godzina 22:00, autor: Maciej Sakra

Na konferencji prasowej powiedzieli: Trener Ruchu Chorzów Jerzy Wyrobek: Jestem zadowolony z tego remisu, bo Stal mogła to spotkanie rozstrzygn

Na konferencji prasowej powiedzieli:
Trener Ruchu Chorzów Jerzy Wyrobek: Jestem zadowolony z tego remisu, bo Stal mogła to spotkanie rozstrzygnąć już w pierwszych 15 minutach. Dobrze, że Wiesiek Kołodziejczyk stanął na wysokości zadania. Gdyby Mariusz Śrutwa w drugiej połowie spotkania wykorzystał sytuacje, które miał, wynik byłby wiadomy. Z przyjemnością będziemy gościć drużynę Stali Rzeszów w Chorzowie. Muszę dodać, iż kolejny raz jesteśmy osłabieni przez własną głupotę: żółta kartka Bartosa, czerwona Malinowskiego. W tej chwili przyjechałem z 15 zawodnikami,a kolejnych kilku wypada, więc nie bedę miał wielkiego wyboru.
Trener Stali Rzeszów Ryszard Kuźma: Nie jestem zadowolony z wyniku. Wydaje mi się, że mieliśmy troszeczkę więcej dogodnych sytuacji w których mogliśmy zdobyć bramkę- szczególnie w tym pierwszym kwadransie gry. Niestety strzały Szeligi, Sierżęgi czy Imiołka nie znalazły drogi do bramki. Z upływem czasu było widać, że Ruch jest bardziej doświadczoną drużyną- zaczął grać bardziej ekonomicznie. W pierwszym minutach drugiej połowy Chorzowianie stworzyli kilka dobrych naprawdę sytuacji.
Dziś tak naprawdę odbyła się pierwsza połowa tego spotkania. Nie stoimy na straconej pozycji. Bramka strzelona na wyjeździe pozwala Chorzowianom na inne ułożenie gry. Przed dzisiejszym meczem nie mieliśmy nic do stracenia i na pewno nie będziemy mieli przed rewanżem. Moim zdaniem jest to najciekawsza z par barażowych i było to widać w trakcie spotkania. Myślę, że gra mogła się ono podobać kibicom. Ruch pokazał się z dobrej strony i na pewno będzie też ciekawie w Chorzowie.
Marcin ImiołekNapastnik Stali, strzelec bramki Marcin Imiołek: Żałuję tego wyniku, bo mecz był do wygrania. Byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną, Ruch nas niczym nie zaskoczył. Szkoda tch niewykorzystanych sytuacji, szczególnie tej mojej sam na sam z bramkarzem. To się zemściło na nas- straciliśmy bramkę. Będziemy wszystko analizować i postaramy jak najlepiej przygotować się do meczu barażowego.
Mariusz Śrutwa Napastnik Ruchu, kapitan drużyny Mariusz Śrutwa: Zagraliśmy poniżej oczekiwań. Wynik jest jeszcze sprawą otwartą w kontekście tego dwumeczu. Gdybyśmy wykorzystali sytuacje, a przede wszystkim gdybyśmy zagrali konsekwentnie, dynamicznie, to już w dniu dzisiejszym rozstrzygnęlibyśmy ten dwumecz i rewanż byłby jedynie formalnością. Tak niestety nie jest i czeka nas cieżki bój ze Stalą.Wiadomo, że Stalowcy napewno przyjadą ze wzmocnioną obroną i będą grali z kontry.
(NyziA)
REKLAMA
reklama