Na konferencji powiedzieli

10 Listopada 2003, godzina 10:25, autor: Maciej Sakra

Maciej Huzarski: Trudno mi jeszcze na gorąco opowiadać o tym meczu, bo troszkę przeżyłem to spotkanie. Wspaniała atmosfera na trybunach, trosz

Maciej Huzarski: Trudno mi jeszcze na gorąco opowiadać o tym meczu, bo troszkę przeżyłem to spotkanie. Wspaniała atmosfera na trybunach, troszkę zakłócili ją kibice Resovii. Takich widowisk w Rzeszowie więcej chciałoby się widzieć - i na prawdę było to (jeśli chodzi o kibiców) wielkie widowisko. Jeśli chodzi o samą grę - zdaję sobie sprawę, w jakiej sytuacji jest w tej chwili Resovia. Nastawiliśmy się na konsekwentną grę w obronie i na kontrataki naszych szybkich napastników. To nie najlepiej zawsze wychodziło, choć stworzyliśmy sobie tam kilka akcji. Szczerze powiem, że o ta bramkę Stal była lepsza, choć zawiódł mnie troszkę sędzia, który czasami nie panował nad tym, co działo się na boisku. Myślę, że obie drużyny pokazały serce do walki, oddali na boisku wszystkie swoje siły. Myślę, że na tle zawodników Stali - nie byliśmy drużyną słabą. Potrafiliśmy tutaj podjąć walkę i w pewnych momentach walczyliśmy jak "równy z równym". Gratuluję Stali Rzeszów za zajęcie pierwszego miejsca w rozgrywkach w tej pierwszej rundzie, życzę im powodzenia i awansu do II ligi. Dziękuję.
Ryszard Kuźma:
Nie sposób się nie zgodzić tutaj z Maćkiem (Huzarskim), że udało się zgromadzić wiele ludzi na trybunach, że wspaniały był doping kibiców - zarówno jednej jak i drugiej strony. Uatrakcyjnione to było jeszcze różnymi "gadżetami". To na pewno jakaś tam mała nasza wizytówka tego miasta. Jeśli chodzi o sam mecz - to po tej całotygodniowej burzy, jaka moim zdaniem niepotrzebnie przetoczyła się przez prasę rzeszowską, wiedziałem, że ten mecz nie będzie jakimś ładnym widowiskiem i muszę przyznać, że takim nie był. Zgodzę się z trenerem Huzarskim, iż zawodnicy obu drużyn włożyli w ten mecz bardzo dużo wysiłku, bardzo dużo zdrowia, nawet moim zdaniem, momentami niektórzy nawet przesadzali z tym zaangażowaniem, z podjęciem tzw. Typowej walki. Gdyby obie drużyny lepiej skoncentrowały się na grze (o co prosiłem swój zespół) - to byłoby to lepsze widowisko. A tak to doprowadzono do takiego na boisku "kontaktu", gdzie powiedzmy, że "tam gdzie drwa rąbią - tam wióry lecą". Myślę, że stworzyliśmy sobie kilka naprawdę "klarownych sytuacji" do zdobycia bramki - i nasze chyba szczęście wykorzystał chyba ta najtrudniejszą Imiołek. Tu należy go pochwalić za sam sposób wykonania tego uderzenia - w bardzo trudnej sytuacji, z bardzo trudnej piłki, a mieli tam niektórzy zawodnicy (Kędzior, Jasiak, Pacuła) o wiele lepsze sytuacje i niestety ich nie wykorzystali. Cieszymy się oczywiście z tego, że udało się nam zdobyć to pierwsze miejsce (naprawdę po ciężkiej walce). Oceniam tu już całą rundę, bo takich meczy jak z Resovią mieliśmy naprawdę kilkanaście, i to nie jest przypadek, że po tej naprawdę trudnej rundzie jesteśmy na pierwszej pozycji - nie będąc oczywiście faworytem, ale zawodnicy naprawdę spełnili swoje zadania. Mogę powiedzieć, że robili co mogli - różnie to może na boisku czasami wychodziło, na pewno w sercach to naprawdę chcieli. Tak więc gratuluję swoim zawodnikom tego sukcesu jakim niewątpliwie jest zajęcie pierwszego miejsca. Resovii tez chciałem podziękować za tę postawę. Życzyłbym jej, by w każdym meczu tak grała bardzo ambitnie. Wszyscy w tym mieście chcą, żeby była ta druga liga, ale teraz po tym, że chcemy, musimy nad tym popracować.

(jacl&Sir Jaymz)
REKLAMA
reklama