Mecz ostatniej szansy

15 Kwietnia 2005, godzina 10:43, autor: Maciej Sakra

Siedem bramek straconych i zaledwie trzy strzelone z czego jedna samobójcza. Trzy punkty w trzech meczach. Tak wygląda fatalny początek rundy wio

Siedem bramek straconych i zaledwie trzy strzelone z czego jedna samobójcza. Trzy punkty w trzech meczach. Tak wygląda fatalny początek rundy wiosennej w wykonaniu piłkarzy Stali Greinplast Rzeszów. Cierpliwość rzeszowskich kibiców jest już na wyczerpaniu. Jutrzejszy mecz łatwo więc określić mianem meczu ostatniej szansy, tym bardziej, że rywalem będą gorzyckie Tłoki, które w ostatniej kolejce także straciły punkty remisując z broniącą się przed spadkiem Stalą Stalowa Wola. Obaj trenerzy zapowiadają walkę o komplet punktów.
W obozie Tłoków panuje opinia, że remis w ostatnim spotkaniu to zwykły wypadek przy pracy spowodowany wybiciem z rytmu drużyny po przymusowej pauzie dwa tygodnie temu w związku ze śmiercią Ojca Świetego. Trener Tułacz zna styl gry naszych piłkarzy i będzie chciał rzeszowian w tym meczu czymś zaskoczyć. Tłoki zagrają w swoim najsilniejszym składzie. Personalnie gorzyczanie prezentują się chyba najlepiej ze wszystkich drużyn z naszej grupy trzeciej ligi. Jak powiedział szkoleniowiec gości, Tłoki jadą do Rzeszowa bez większych obaw, ale z szacunkiem dla rywala.
Kibice w Rzeszowie już dawno nie pamiętają tak beznadziejnej inauguracji wiosny w wykonaniu swoich pupili. Stal gra przede wszystkim słabo w obronie, a w ofensywnych formacjach brakuje zgrania, zawodzi także skuteczność. Jednak największy problem stanowi "dziurawa" obrona. Siedem bramek straconych w trzech meczach, to najgorsze świadectwo, jakie boisko wystawiło naszym defensorom. Trener Domaradzki przeprowadził z piłkarzami wiele rozmów w ciągu bieżącego tygodnia. W ten sposób chciał ich odblokować psychicznie, bo ponoć to jest główną przyczyną dużo słabszej niż jesienią postawy na boisku. Niestety nie dość, że linia defensywny spisuje się poniżej oczekiwań, to w dodatku w sobotę nie mogą zagrać Mateusz Rzucidło i Piotr Dworski. Ten pierwszy musi pauzować za kartki, natomiast Dworski nadal leczy kontuzję. Kto zastąpi tych zawodników stanowi jedną wielką niewiadomą. Jedno jest pewne. Ten mecz to ostatni dzwonek dla stalowców na przebudzenie się z zimowego snu i skuteczne włączenie do walki o drugą ligę.
Stal Greinplast Rzeszów - Tłoki Gorzyce, sobota, godzina 20. Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców. Wspomóżmy dopingiem naszych piłkarzy w tym najtrudniejszym spotkaniu w rundzie wiosennej. Udowodnijmy, że nadal w nich wierzymy !
(SRL)
REKLAMA
reklama