Lider na kolanach

18 Kwietnia 2006, godzina 08:26, autor: Grzegorz Szalacha

Avia, która do Rzeszowa przyjechała w glorii lidera, rozczarowała i to bardzo. W niczym to jednak nie umniejsza faktu, że gospodarze w sobot

Avia, która do Rzeszowa przyjechała w glorii lidera, rozczarowała i to bardzo. W niczym to jednak nie umniejsza faktu, że gospodarze w sobotę byli zdecydowanie lepsi od rywali. Stalowcy rozegrali jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie i wreszcie potwierdzili, że jak chcą to potrafią grać w piłkę na wysokim poziomie. Bo w tym, że goście wypadli tak słabo, była spora zasługa podopiecznych Grzegorza Opalińskiego, którzy nie pozwolili rywalom na wiele.

W porównaniu z ostatnim meczem, w składzie Stali zaszła tylko jedna, wymuszona zmiana. Pauzującego za kartki Pawła Wtorka zastąpił Michał Zajdel. Goście wyszli na boisko tylko z jednym napastnikiem, Łukaszem Grombą. Zamierzali na swojej połowie rozbijać ataki rywali, a następnie kontrować. Te założenia udało im się zrealizować tylko raz. Stało się to w 5. min, gdy Daniel Szewc, wykorzystał złe ustawienie defensorów Stali i uruchomił podaniem Grombę. Napastnik Avii najpierw długo opanowywał piłkę, a gdy w końcu uderzył, Rafał Pomianek nie miał kłopotów ze złapaniem lekkiego strzału. Była to jedyna groźna sytuacja, stworzona przez przyjezdnych w pierwszej połowie. Tymczasem gospodarze rozkręcali się z minuty na minutę. Pierwszy, bliski zdobycia bramki był Daniel Popiela, ale strzelił nad poprzeczką. Następnie stoperom Avii zdołał się urwać Wojciech Fabianowski. Pędzącego napastnika Stali, zdołał jednak dogonić Sebastian Orzędowski i wybił mu piłkę. Po chwili Zajdel przechwycił futbolówkę na połowie rywala. Zamiast jednak od razu odegrać do nie pilnowanego Karola Wójcika, zdecydował się na indywidualną szarżę i stracił piłkę. Bardzo groźnie pod bramką Avii było też po centrze z wolnego Pawła Kloca. Wówczas z piłka minęli się Fabianowski i Grzegorz Łuczyk. Aż nadeszła 38. min. Futbolówkę na prawym skrzydle dostał Tomasz Ogar, który będąc przy linii końcowej, wycofał ją po ziemi w pole karne rywali. Co prawda minął się z nią Fabianowski, ale tuż za nim stał Wójcik, który idealnie trafił pomiędzy stojących na linii bramkowej, golkipera i obrońcę Avii. Radości piłkarzy Stali, nie wytrzymała koszulka strzelca bramki, która...pękła. A, że nie było innej w zapasie, napastnik gospodarzy, musiał grać w posklejanym trykocie.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ mianie. Nadal na boisku rządzili i dzielili gospodarze. Co prawda przyjezdni zagrali nieco odważniej, ale na dobrą sprawę Pomiankowi zagrozili tylko raz. W 69. min Gromba, po ziemi dograł do Pawła Pranagala, a ten mając przed sobą pustą bramkę gospodarzy, trafił w zewnętrzną część słupka. Trzy minuty wcześniej z drugiej bramki cieszyli się za to biało-niebiescy. Krystian Lebioda, z linii środkowej posłał długie podanie w pole karne gości. Z piłką minął się Marcin Dziewulski, a z prezentu skorzystał Fabianowski, który strzelił już trzecią bramkę w rundzie wiosennej.

Wynik spotkania mógł jeszcze podwyższyć Wójcik, który w sytuacji sam na sam, nie zdołał trafić do bramki Avii. Po meczu kibice i piłkarze Stali mieli uzasadnione powody do świętowania. Pokonanie lidera przywróciło bowiem nadzieję, że walka o II ligę w wykonaniu biało-niebieskich, może być jeszcze w tym sezonie skuteczna.

PIOTR PEZDAN

ZDANIEM TRENERÓW

Grzegorz Opaliński, trener Stali – Pokonaliśmy dziś naprawdę dobrą drużynę. Według mnie zupełnie zasłużenie, bo byliśmy lepsi od rywali. Mam nadzieję, że tak jak dzisiaj, moi podopieczni grać będą nie tylko od święta. W środę czeka nas pojedynek z Kolejarzem Stróże, który koniecznie trzeba wygrać. Powoli do zespołu wchodzi Daniel Radawiec, który nadrabia zaległości treningowe. Jest to zawodnik o sporach możliwościach i na pewno w pełni formy, przyda się naszej drużynie.

Marek Maciejewski, trener Avii - To był dobry mecz, na dobrym poziomie. Gratuluję gospodarzom zwycięstwa. My niestety dziś zawiedliśmy my. Szczególnie za utratę drugiego gola, moi obrońcy powinni uderzyć się w piersi.



STAL Rzeszów 2AVIA Świdnik 0
(1-0)
1-0 Wójcik (38.)
2-0 Fabianowski (66.)

STAL: Pomianek – Banaszkiewicz, Popiela, Łuczyk, Lebioda, Ogar (90. Kosztyła), Kędzior, Zajdel (57. Radawiec), Kloc, Wójcik, Fabianowski (77. Szymański)

AVIA: Gieresz – Orzędowski, Machnikowski, Dziewulski, Czępiński, Szewc (58. Zawadzki), Wiącek, Misztal, Gutek (67. Bielak), Pranagal (87. Baniaszczuk), Gromba

Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków). Żółte kartki: Kędzior, Popiela oraz Dziewulski. Widzów 1000.
REKLAMA
reklama