Łatwa wygrana z trudnym rywalem

18 Maja 2009, godzina 08:46, autor:

W sobotnie, burzowe popołudnie Stal Kwarcsystem Rzeszów pokonała drugi zespół Górnika Łęczna w stosunku 3:1. Warunki atmosfe

W sobotnie, burzowe popołudnie Stal Kwarcsystem Rzeszów pokonała drugi zespół Górnika Łęczna w stosunku 3:1. Warunki atmosferyczne nie sprzyjały do gry. Grząskie boisko, wyładowania atmosferyczne, padający deszcz oraz kałuże nie ułatwiały zadania naszym piłkarzom. Ostatecznie zdobyte trzy punkty pozwalają spokojnie myśleć o barażach i awansie do II ligi. Ważne jest także to, że podopieczni Czesława Palika udowodnili, że wysoka wygrana z Ładą Biłgoraj nie była przypadkowa.

Mecz na szczycie rozpoczął się z 15 minutowym opóźnieniem z powodu burzy, która szalała nad Rzeszowem. Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków Stali na bramkę gości. Niestety strzały oddawane przez nasz zespół były niecelne. W dziesiątej minucie spotkania Wojtek Reiman podał dokładnie prostopadłą piłkę do Sonko. W wyniku interwencji obrońców Górnika zyskaliśmy rzut rożny. Stały fragment gry wykonał Paweł Kloc, a zamienił go na bramkę Irek Gryboś oddając mocny strzał głową pod poprzeczkę.

Po zdobyciu pierwszego gola rzeszowianie nie odpuszczali. Strzały na bramkę oddawali kolejno Paweł Kloc, oraz z rzutu wolnego Ireneusz Gryboś - wszystkie wyłapane przez bramkarza Górnika Łukasza Witkowskiego.

Druga bramka dla Stali padła w dwudziestej dziewiątej minucie. Po dośrodkowaniu Majdy, piłkę do siatki posłał Krauze. Cztery minuty po tym wspaniałym golu, pierwszą doskonałą sytuację bramkową mieli piłkarze Górnika Łęczna. Po podaniu ze środka pola sam na sam z Lewandowskim znalazł się Osuch, ale po brawurowej interwencji naszego młodego bramkarza (red. Lewandowski ma 18 lat) zagrożenie zostaje zażegnane. 

Goście poczuli szansę strzelenia bramki kontaktowej i kilka minut później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do bramki z dziesięciu metrów nie trafił Sebastian Klajda. Gdy zespół z Łęcznej szukał swoich szans pod bramką Stali Kwarcsystem, nasi piłkarze przeprowadzili bardzo ładną kontrę, z której padła trzecia bramka. Piłkę lewą stroną rozprowadzał bardzo aktywny w pierwszej połowie Majda. Po dośrodkowaniu do Krauze, ten wycofał piłkę do Reimana. Po mocnym strzale Wojtka, piłkę dobija Ireneusz Gryboś.

Do końca pierwszej części spotkania gospodarze nie odpuszczali, ale wszystkie strzały nie znalazły drogi do bramki.

W drugiej połowie gra się wyrównała. Walka o piłkę miała miejsce w środkowej strefie boiska. Zespół Stali Kwarcsystem nadal stwarzał sobie sytuacje bramkowe, ale pojawił się problem z poprzednich meczów - brak skuteczności.

W sześćdziesiątej minucie spotkania niespodziewanie bramkę zdobywają piłkarze Górnika. Piłka wpadła do bramki wyślizgując się z rąk Miłoszowi Lewandowskiemu. Trudno mieć jednak pretensje do naszego golkipera. Ciągle padający deszcz sprawił, że piłka obydwu drużynom sprawiała wiele trudności.

Kilka minut później ponownie w akcji sam na sam znaleźli się Osuch i Lewandowski. I tym razem górą był "Lewy", który był faulowany przez napastnika gości. Do końca drugiej połowy nie było większych fajerwerków. Niecelne strzały z jednej jak i drugiej strony. 

W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry szansę na czwartą bramkę (trzecią Grybosia) miał wspomniany Irek. Pędząc na bramkę, minął obrońcę i będąc sam na sam z Witkowskim strzelił obok słupka.

 

STAL KWARCSYSTEM RZESZÓW - GÓRNIK II ŁĘCZNA 3-1 (3-0)

STAL KWARCSYSTEM: Lewandowski - Cieślik, Tomasik, Duda, Sikorski - Krauze, Reiman, Kloc (66. Udo Udo), Majda (85. Chukwuemeka) - Sonko (77. Szala), Gryboś. 
GÓRNIK II ŁĘCZNA: Witkowski - Bodziak (75. Skorupski), Rafalski, Klajda, Jędrzejuk - Stefaniuk, Jankowski (46. Flis), Michalak (46. Raczkiewicz) - Krakiewicz, Klimkiewicz (46. Wagner) - Osuch. 
SĘDZIOWALI: Arkadiusz Kuczaj oraz Jan Gawle i Tomasz Bizoń (Dębica).

WIDZÓW 400.

 

(DrCholesterol)

REKLAMA
reklama