Konrad Janik. Na codzień piłkarz. Czasem sędzia!

26 Kwietnia 2004, godzina 16:26, autor: Maciej Sakra

Poniedziałkowe przedpołudnie. Niezbyt ciepło, ale słonecznie. Na bocznej płycie stadionu Stali, co chwilę rozlega się ostry dźwięk gwizdka. T

Poniedziałkowe przedpołudnie. Niezbyt ciepło, ale słonecznie. Na bocznej płycie stadionu Stali, co chwilę rozlega się ostry dźwięk gwizdka. Turniej szkół podstawowych ruszył pełną parą. Zawody w roli sędziego prowadzi nie kto inny, jak Konrad Janik, piłkarz rzeszowskiej Stali. Korzystając z okazji zapytałem tego sympatycznego pomocnika o opinie na temat ostatnich wydarzeń w III lidze i nie tylko...
SRL: Remis w meczu z Koroną, to Twoim zdaniem sprawiedliwe rozstrzygnięcie, czy jednak zasłużyliście na zwycięstwo ?
Konrad Janik: Napewno został niedosyt, jednak cieszymy się, że udało się wyrównać w ostatnich minutach. Inaczej potoczyłyby się zapewne losy tego spotkania, gdyby w I połowie sędzia podyktował ewidentnego karnego za faul na Łuczyku, a tak Korona pierwsza zdobyła bramkę i musieliśmy cały czas gonić wynik.
SRL: Arbiter sędziował obiektywnie, jednak mimo to niektóre jego decyzje były dla kibiców dosyć kontrowersyjne. Jak skomentujesz to z punktu widzenia pilkarza ?
Konrad Janik: Siedząc na ławce rezerwowych bardzo denerwowałem się przebiegiem wydarzeń na boisku. Sędzia swoimi decyzjami niejednokrotnie wywoływał u mnie złość. Szczególnie chodzi tutaj o faul w polu karnym na Łuczyku i drugą bramkę dla Korony, gdzie zawodnik gości zagrał niebezpiecznie, wysoko uniesioną nogą. Kibice także to widzieli i stąd te ekscesy na trybunach.
SRL: Cztery punkty straty do lidera to i dużo i mało. Jesteście jeszcze w stanie dogonić kielczan ?
Konrad Janik: Myslę, że 4 punkty to nie jest duzo. My gramy do konca. Każdy mecz jest i będzie dla nas najważniejszy. Walka o prymat w III ligowej tabeli jeszcze się nie skończyła. Chcemy udowodnić, że mozna osiagnac sukces ambicją i czysto piłkarską wolą walki. Gramy dla naszej publiczności, ktora jest z nami na dobre i na złe.
SRL: A gdyby się nie udało i pozostałyby baraże. Kto wg Ciebie byłby najwygodniejszym rywalem, o ile takowy istnieje, bo prawdopodobnie będzie to któraś z grupy drużyn: Ruch, Arka, Tłoki, ŁKS, Stasiak ?
Konrad Janik: Przed nami jeszcze dużo meczy w 3 lidze wszystko sie może zdarzyć, ale jeśli mialbym wybrać rywala dla nas byłyby to z pewnością Tłoki Gorzyce.
SRL: Myślicie już o meczu z Siarką, czy jeszcze wspominacie potyczkę z liderem ?
Konrad Janik: Już powoli zapominamy o tamtym spotkaniu i koncentrujemy się na środowym pojedynku derbowym z Siarką Tarnobrzeg. Mecz tak samo ważny, jak każdy inny. Chcemy sięgnąć w nim po trzy punkty.
SRL: Trener Kuźma ma jakąś specjalną taktykę na ten mecz ? To przecież bardzo trudny rywal, który potrafił pokonać Heko w Czermnie...
Konrad Janik: Nasza taktyka nie jest zmieniana z meczu na mecz. Gramy "swoje", czyli to samo co zawsze. Robimy, to co od lat uczą nas trenerzy.
SRL: Wystąpiłeś dzisiaj, jako sędzia prowadząc kilka meczy w ramach rozgrywek szkół podstawowych na bocznej płycie Stali. Jak czułeś się w takiej roli ?
Konrad Janik: Tak, zostałem poproszony o posędziowanie meczy dla młodzików. Powiem, że to wbrew pozorom niełatwe zadanie. Nawet tacy młodzi pilkarze mają pretensje do sędziego. Starałem się dobrze gwizdać, ale nie zawsze spotykało się to z aprobatą dwunastolatków.
SRL: Udało się wyłapać, jakieś talenty, młody narybek, który kiedyś świadczył będzie o sile Stali Rzeszow ?
Konrad Janik: Zauważyłem kilku zawodników, u których widać pilkarski talent. Wpadł mi w oko jeden napastnik, który myślę, iż kiedys godnie zastąpi w ataku Marcina Pacułę, a także jednego chłopaka, który z pewnością będzie w przyszłości godnym następcą Pawła Kloca. Ogólnie zauważyłem dużo utalentowanych piłkarzy, którzy pod wodzą trenerów młodzieżowych Stali będą wyrastać na dobrych piłkarzy.
SRL: Chyba ze wykupi ich wczesniej Abramowicz do Chelsea...
Konrad Janik: <śmiech>
SRL: Chciałbyś kogoś pozdrowić ?
Konrad Janik: Tak, przede wszystkim kibiców Stali, którzysą z nami na dobre i na złe, a także korzystając z okazji ekipę z "Indexu" (pub WSIiZ - przyp. SRL) <śmiech>
Niektóre decyzje budziły wiele kontrowersji wśród nastolatków...
Rozmawiał i fotki pstrykał SRL :-)
REKLAMA
reklama