Konferencja po meczu z Pelikanem

25 Października 2009, godzina 15:55, autor:

Andrzej Szymański (trener Stali Sandeco Rzeszów): Zespół Stali prowadziłem po raz pierwszy, dlatego dla mnie był to wyjątkowy mecz.

Andrzej Szymański (trener Stali Sandeco Rzeszów): Zespół Stali prowadziłem po raz pierwszy, dlatego dla mnie był to wyjątkowy mecz. Natomiast dla piłkarzy, którzy od dłuższego czasu są w dołku było to ciężkie spotkanie. Nastawiliśmy się tutaj na walkę i zespół ją podjął za co bardzo dziękuję. Przed meczem wiedzieliśmy, że Pelikan jest szczególnie groźny przy stałych fragmentach gry i na to szczególnie uczulałem zawodników. Myślę, że w tym elemencie zdaliśmy egzamin bardzo dobrze. Co do meczu to było w nim dużo walki. Może nie było to ładne spotkanie, ale mimo to przeprowadziliśmy parę akcji z polotem. Uważam, że zostawiając na boisku trochę zdrowia zasłużyliśmy na trzy punkty.

Piotr Stach (trener Pelikana Łowicz): Niezgodę się z trenerem co do pewnego zwycięstwa. Przespaliśmy pierwszą połowę natomiast w drugiej byliśmy drużyną dominującą. Po strzeleniu bramki mieliśmy dwie doskonałe sytuacje na objęcie prowadzenia. Szczególnie jedna, gdzie Dawid Neścior mógł przymierzyć bardziej technicznie, niż na siłę, jednak z dobrej strony pokazał się bramkarz. Ciężko w takich okolicznościach powiedzieć coś na temat na temat naszej drużyny. Zawodnicy, którzy wchodzą z ławki rezerwowych nie spełniają wymogów drugiej ligi. Szkoda, że mimo mobilizacji w szatni niektórzy zawodnicy nie potrafią zrealizować przedmeczowych założeń. Jednak gra nie może spoczywać na 5-6 doświadczonych przy których reszta będzie się uczyła.

REKLAMA
reklama