Konferencja po meczu z Olimpią

3 Października 2009, godzina 22:11, autor:

Tomasz Arteniuk (trener Olimpii Elbląg): Rozumiem co przeżywa trener Palik, bo byłem już kilkakrotnie w tym sezonie w takiej sytuacji. Optyczna


Tomasz Arteniuk (trener Olimpii Elbląg):
Rozumiem co przeżywa trener Palik, bo byłem już kilkakrotnie w tym sezonie w takiej sytuacji. Optyczna przewaga była po naszej stronie, jednak to Stal prostymi środkami dochodziła do niezwykle groźnych sytuacji. Właściwie dwie z nich powinny zakończyć się bramką i sam nie wiem jakim cudem Radek Kućko to wybronił.

Strzelamy bramkę w ostatniej minucie w efekcie czego zdobywamy punkty, które były nam niezwykle niezbędne. Spowodują one, że troszeczkę uspokoi się atmosfera w klubie. Mimo, że mamy dopiero rundę jesienną to był to mecz o "sześć punktów"... o utrzymanie.

Czesław Palik (trener Stali Sandeco Rzeszów): Jeśli nie strzela się bramki z takich sytuacji jakie sobie stwarzamy to meczu nie można wygrać.Nie możemy strzelić z półtorej, z trzech albo z pięciu metrów. Grając w dziesięciu mieliśmy dwie stuprocentowe sytuacje. Paweł Kloc z półtorej metra trafił w bramkarza, zaś Gryboś, który bierze obrońce na zamach i robi wszystko prawidłowo... jednak bramka nie pada. Nieszczęście spotyka nas już nie pierwszy, a czwarty czy piąty raz. Trudno, żeby w 93 minucie strzelać bramkę. Powinno się wtedy bronić ten wynik, który jest, bo tych punktów nam bardzo brakuje. Ziarnko do ziarnka i z meczy, które przegraliśmy powinniśmy mieć conajmniej dziesięć punktów i zupełnie inaczej to by wyglądało. Na dzień dzisiejszy muszę się przespać z decyzją odnośnie tego co dalej robić. W grę wchodzi m.in. podanie się do dymisji.

REKLAMA
reklama