Komentarze pod szatnią Stali

10 Listopada 2003, godzina 11:20, autor: Maciej Sakra

DANIEL GRĘBOWSKI: Jest to jedyne spotkanie w sezonie, które naprawdę ciężko ocenić. Uważam, że nie byliśmy tutaj faworytami. Wiadomo jak Res

DANIEL GRĘBOWSKI:
Jest to jedyne spotkanie w sezonie, które naprawdę ciężko ocenić. Uważam, że nie byliśmy tutaj faworytami. Wiadomo jak Resovia działa na Stal i odwrotnie. Jest to jedna wielka - nawet nie bitwa - a wojna. Tutaj mogło być wszystko. Po pierwszej połowie wyrównanej, gdzie było badanie sił, w drugiej jednak udokumentowaliśmy swoją wyższość, stworzyliśmy więcej sytuacji bramkowych i zasłużenie wygraliśmy - skromnie bo skromnie - ale 1:0. Najważniejsze, że trzy punkty są w Stali!!
DANIEL POPIELA:
To był typowy mecz walki. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Wiadomo, że derby rządzą się swoimi prawami. Wynik nie odzwierciedla tego, co się działo na boisku. Byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną . Powinniśmy wygrać dwoma lub trzema bramkami, a to, że wygraliśmy tylko 1:0 - to trochę nasza nieskuteczność. Ważne zwycięstwo, bo mamy lidera. Wiedzieliśmy, że Resovia się na nas "przystawi" i będzie grała bardzo ambitnie.
MARCIN PACUŁA:
Kilka słów na gorąco? Wygraliśmy ... jesteśmy liderem...(śmiech). To jest chyba najważniejsze. Spodziewaliśmy się, że ten mecz będzie tak właśnie wyglądał, że Resovia tutaj na pewno się "nie położy" - chociaż różnica w tabeli była wysoka. Wiadomo - to są derby Rzeszowa, przyszło dużo ludzi, Resovia się sprężyła, my tez wyszliśmy trochę zdenerwowani. Strzeliliśmy tą bramkę - i myślę, że o ta jedną byliśmy lepsi w tym meczu. Myślę ,że odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo .
KONRAD JANIK:
Myślę, że dużo walki, ze wskazaniem na nas. Mieliśmy kilka sytuacji, na pewno więcej niż Resovia. Mogliśmy wygrać nawet 2:0. Trochę się jednak musieliśmy denerwować. Cieszą nas trzy punkty. Mamy lidera.
REKLAMA
reklama