Każda passa kiedyś się kończy

8 Października 2006, godzina 19:34, autor:

Po meczu powiedzieli: Trener Wisłoki Dębica Mirosław Kalita: W końcu uśmiechnęło się do nas szczęście, można powiedzieć, że pech nas wr

Po meczu powiedzieli:
Trener Wisłoki Dębica Mirosław Kalita: W końcu uśmiechnęło się do nas szczęście, można powiedzieć, że pech nas wreszcie opuścił. Myślę, że z przebiegu spotkania byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym, stworzyliśmy sobie mnóstwo klarownych sytuacji. Do końca dążyliśmy do zdobycia zwycięskiej bramki. Jeśli chodzi o gola zdobytego przez Stal to uważam, iż był to prezent sędziego, który usiłował naprawić błąd błędem. Jednak jak widać absolutnie nas ta strata bramki nie podłamała. Każda passa kiedyś się kończy, zarówno ta zła, jak i dobra.


Trener Stali Rzeszów Piotr Brzeziński: Chciałem pogratulować gospodarzom zwycięstwa, ich ambicja została nagrodzona. Dużo niezrozumiałych dla mnie rzeczy wydarzyło się dzisiaj na boisku. Jestem rozczarowany postawą moich zawodników, szczególnie w drugiej połowie. Liczyłem się z tym, że to spotkanie może być dla nas bardzo trudne. W związku z nieobecnością Krzysztofa Majdy musiałem przemeblować linię obrony, na czym straciła chyba druga linia. Uczulałem zawodników, że nie mogą się cofać i zadowalać wynikiem, a oni na boisku postępowali wręcz odwrotnie. Dwóch zawodników prawdopodobnie będzie pauzować w kolejnym meczu, natomiast Łukasz Szczoczarz doznał dzisiaj kontuzji, także dzisiejszy mecz bardzo utrudnił naszą sytuację

(Karola)

REKLAMA
reklama