Czekając na cud

14 Czerwca 2007, godzina 11:51, autor: Grzegorz Szalacha

Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności, Stal Rzeszów nadal ma teoretyczne szanse na awans do baraży. W klubie wciąż tli się iskierka

Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności, Stal Rzeszów nadal ma teoretyczne szanse na awans do baraży. W klubie wciąż tli się iskierka nadziei na szczęśliwy dla nas układ wyników. Przypomnijmy- aby zająć drugie, premiowane barażem miejsce, Stal musi pokonać na wyjeździe Avię Świdnik, Kolejarz Stróże przegrać u siebie z pewnym awansu Motorem Lublin, a Górnik Wieliczka nie może pokonać na własnym boisku IV-ligowej już Stali Sanok. Jak widać w obecnej sytuacji może nas uratować jedynie cud, ale póki są szanse, trzeba próbować je wykorzystać. Rywal ze Świdnika zajmuje obecnie 13. pozycję i jego sytuacja w tabeli jest taka, że na tym miejscu zakończy rozgrywki, niezależnie od wyniku sobotniego spotkania. Oznacza to dla nich najprawdopodobniej spadek do IV ligi, choć  jeszcze nie jest znana dokładna liczba spadkowiczów z naszej grupy III ligi. Mimo tego nie należy się spodziewać, że rywal się położy przed naszymi zawodnikami i aby zdobyć 3 punkty, będzie trzeba mocno powalczyć. Zespół Avii, w meczach na własnym boisku, zdołał w tym sezonie czterokrotnie zwyciężyć (przede wszystkim z Motorem, a także z Wisłą II Kraków, Stalą Sanok i AKS-em Busko), 3 razy zremisować oraz przegrać 7 spotkań.

Najlepszym strzelcem w tym sezonie jest Bartłomiej Mazurek, choć zdobył niezbyt imponującą liczbę 4 goli. W składzie jest również dwóch bardzo doświadczonych graczy: była gwiazda Górnika Łęczna- pomocnik Paweł Bugała oraz Paweł Pranagal, niegdyś piłkarz m,in, GKS Bełchatów, obyty na drugoligowym froncie.napastnik. Jest również ciekawie zapowiadający się piłkarz drugiej linii, niespełna 18-letni Damian Rusiecki. Biało-Niebiescy tak czy inaczej nie powinni oglądać się na rywali, tylko zwyciężyć w Świdniku i dopiero wtedy czekać na wyniki Kolejarza i Górnika, Niezależnie od nadchodzącego meczu, w naszym klubie myśli się już powoli o kolejnym sezonie. Póki co, nic jeszcze oficjalnie nie wiadomo na temat składu drużyny oraz obsady ławki trenerskiej, ale temat powróci po sobotnim spotkaniu, a już na pewno po pucharowej konfrontacji ze Stalą Sanok, do której powinno się podejść jak najbardziej poważnie, gdyż Puchar Polski może się rychło okazać jedyną okazją do zaprezentowania się w przyszłym sezonie na szerszej arenie. Wszyscy z niecierpliwością oczekujemy konkretnych posunięć ze strony włodarzy klubu i miejmy nadzieję, że niebawem ich się doczekamy. Bo trochę szkoda, że aby walczyć o awans, musimy liczyć na cudowne rozstrzygnięcia w meczach ostatniej kolejki...
REKLAMA
reklama