Czas zatrzeć złe wrażenie

11 Sierpnia 2006, godzina 18:04, autor:

Już jutrzejszego popołudnia sympatycy rzeszowskiej Stali będą świadkami spotkania inaugurującego trzecioligowe rozgrywki na stadionie przy ulicy

Już jutrzejszego popołudnia sympatycy rzeszowskiej Stali będą świadkami spotkania inaugurującego trzecioligowe rozgrywki na stadionie przy ulicy Hetmańskiej. Do Rzeszowa  zameldują się rezerwy wicemistrza kraju - krakowskiej Wisły. Po niezbyt obiecującym starcie (a raczej falstarcie) przed tygodniem w Wieliczce i porażce w kiepskim stylu, nadarza się znakomita okazja by podnieść morale całego zespołu oraz wzmocnić nieco nadwątloną wiarę kibiców. Wszak rywal nie jest drużyną z górnej półki i jakakolwiek strata punktów nie może być nawet brana pod uwagę.
Krakowianie do trzeciej ligi dostali się niejako kuchennymi drzwiami, gdyż mimo ubiegłorocznej degradacji zastąpili wycofany team z Czermna. Wisła to zespół oparty na młodzieżowcach. Często nieprzeciętnie utalentowanych, jednak znajdujących się dopiero u progu kariery piłkarskiej, a co za tym idzie, nie posiadających zbyt wielkiego doświadczenia. Te braki nadrabiają jednak ambicją, która pozwoliła im w pierwszym meczu sezonu pokonać rutynowaną ekipę Stali Sanok w stosunku 2-1. Podopieczni Andrzeja Bahra, wśród których nestorem był 21-letni bramkarz Marcin Juszczyk, pokazali twardą i bezbłędną grę w obronie oraz kilka finezyjnych ataków, spośród których dwa zakończyły się pięknymi uderzeniami z dystansu i w efekcie bramkami. W przeciwieństwie do poprzednich lat druga drużyna Wisły nie musi się już martwić o ewentualny spadek klasę niżej, gdyż w planach piłkarskiej centrali jest organizacja od przyszłego sezonu dodatkowych rozgrywek dla rezerw klubów z Orange Ekstraklasy. Fakt ten sprawia, iż młodzież gra bez zbędnego obciążenia psychicznego. Niewykluczone, choć biorąc pod uwagę napięty terminarz wicemistrzów kraju i plagę kontuzji  - mało prawdopodobne, jest wzmocnienie rezerw przez piłkarzy pierwszego składu.  

Stal Rzeszów ma natomiast za zadanie to spotkanie "bezproblemowo" wygrać. Działacze nie po to kompletowali tak mocną personalnie kadrę, by tracić punkty na "własnych śmieciach". Drużyna z każdym dniem jest coraz bardziej zgrana i miejmy nadzieję, że pozytywne efekty tego stanu rzeczy będą widoczne na boisku. Oby zimny prysznic sprzed siedmiu dni dał także nieco do myślenia niektórym piłkarzom. Najwyższy czas zrozumieć już, że w trzeciej lidze, walcząc o wyższe cele, oprócz umiejętności czysto piłkarskich potrzebna jest jeszcze ogromna wola walki i nieustanna "harówka" na zielonej murawie. Skład gospodarzy najprawdopodobniej będzie wyglądał podobnie jak ustawienie z Wieliczki. Niewykluczone są jednak drobne roszady, które mogą być następstwem powrotu do ustawienia 1-4-5-1. Być może w wyjściowej jedenastce znajdą się Daniel Radawiec i junior Damian Wolański (o ile kwestia jego przenosin do Rzeszowa zostanie dopięta na ostatni guzik). Na urazy wciąż narzekają Patryk Banaszkiewicz i Paweł Wtorek. Najważniejsze jednak jest by nie przestraszyć się młodzianów z Krakowa, od samego początku zdecydowanie ich zaatakować i przez to nie pozwolić rozwinąć im skrzydeł, a plan zakładający zdobycie trzech punktów na pewno uda się zrealizować.

Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy na stadion. Początek meczu w sobotę o godzinie 17:30. Wynik "na żywo" będzie można także śledzić na naszej stronie internetowej.

(stal_rzeszów)

REKLAMA
reklama