Czas na zwycięstwo

5 Kwietnia 2011, godzina 21:22, autor:

To będzie pojedynek zespołów, które wiosną jeszcze nie wygrały. Zatem obydwie drużyny będą chciały przerwać kiepska passę. Kib

To będzie pojedynek zespołów, które wiosną jeszcze nie wygrały. Zatem obydwie drużyny będą chciały przerwać kiepska passę. Kibice biało-niebieskich liczą na zwycięstwo, wszakże nasz zespół gra całkiem dobrze. Czas na znaczącą zdobycz punktową. Mecz Znicz Pruszków – Stal Sandeco Rzeszów w środę o godz. 19.00.

Znicz Pruszków to solidna drugoligowa drużyna i jeden z faworytów rozgrywek. Ale wiosnę zaczął nieudanie. Na razie ma na koncie dwa remisy i dwie porażki. Dodać jednak trzeba, że rywalami Znicza były równie solidne zespoły: Wigry Suwałki (0-2), Okocimski Brzesko (0-3), Wisła Płock (2-2) oraz Świt Nowy Dwór Mazowiecki (1-1). Najskuteczniejszym strzelcem zespołu jest Kacper Tatara, zdobywca 9 goli. Tatarę dobrze znamy z występów w Stali Rzeszów, choć trzeba przyznać, że w barwach biało-niebieskich nie układało mu się najlepiej. Inni ciekawi zawodnicy to doświadczeni Artur Januszewski (8 sezonów w ekstraklasie) i Tomasz Feliksiak a także Kamil Witkowski, Norbert Jędrzejczyk czy Bartosz Osoliński. Trenerem Znicza jest Michał Libich.
 
Tymczasem Stal Sandeco uzyskała w niedzielę cenny remis na trudnym terenie w Elblągu. Gdyby nasi piłkarze byli bardziej skuteczni, można było uzyskać jeszcze lepszy wynik.
- W Elblągu można było wygrać – powiedział II trener Stalowców Stanisław Skiba. - Do przerwy powinniśmy przegrywać 3-0, ale w drugiej połowie mieliśmy siedem „setek.”
Można się też pokusić o pierwsze podsumowanie poczynań zawodników, którzy zimą dołączyli do naszego zespołu.
- Wszyscy nowoprzybyli będą przydatni dla drużyny – powiedział nam trener Stali Sandeco Andrzej Szymański. – Margol ma ogromny potencjał, ale widać u niego przerwę w grze, przyszedł w połowie przygotowań. Gdy nadrobi zaległości będzie dużym wzmocnieniem. Czarny potrzebuje czasu, żeby zgrać się z resztą zespołu. Jest pewnym punktem zespołu, ale na tej pozycji potrzebujemy lidera. Dajmy mu jeszcze trochę czasu.
Trener ma pozytywne zdanie także na temat pozostałych zawodników.
- Serafin zagrał nieźle w pierwszym meczu, a w drugim przytrafił mu się kiks. Ma potencjał, może być drugoligowym zawodnikiem. Wszystko zależy od niego – powiedział trener. – Ogromny potencjał ma Krzysztoń. Ma 17 lat, a każde wejścia na boisko było bardzo dobre. W Płocku dograł Krauzemu sam na sam z bramkarzem. W Elblągu, mimo presji zaprezentował kilka udanych zagrań.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
A we wtorek w zajęciach brało udział 27 zawodników. Nie trenował Konrad Maca, którym zaopiekował się masażysta.
- Jestem zdrowy i gotowy do gry – powiedział nam napastnik Stali Sandeco. – To nic poważnego. W meczu coś mnie ukłuło. Teraz wszystko jest ok. Czy zdobędę bramkę? Oby, zobaczymy.
Konradowi życzymy kolejnej bramki a Stali Sandeco zwycięstwa w Pruszkowie. Za pośrednictwem naszego serwisu będzie prowadzona relacja na żywo. Już dzisiaj na nią zapraszamy.
 
Do Pruszkowa pojedzie 19 piłkarzy:
Wietecha, Lewandowski, Czarny, Rzucidło, Hus, Lebioda, Maciorowski, Duda, Serafin, Krauze, Reiman, Prokic, Damian Jędryas, Krzysztoń, Mateusz Jędryas, Margol, Maca, Fabianowski, Wolański
REKLAMA
reklama