Cieszę się, że tutaj jestem!

21 Sierpnia 2006, godzina 11:13, autor:

Rozmowa z Krzysztofem Majdą , filarem defensywy rzeszowskiej Stali. - Nie uważasz, że trzecia liga to troszkę zbyt niski poziom dla Ciebie?

Rozmowa z Krzysztofem Majdą , filarem defensywy rzeszowskiej Stali.

- Nie uważasz, że trzecia liga to troszkę zbyt niski poziom dla Ciebie?

Nie traktuję gry w trzeciej lidze jako upadek sportowy. Według mnie Rzeszów powinien mieć jak najszybciej drugą ligę. Nie ukrywam, że po części przyszedłem do Stali po to, by wreszcie „zrobić” ten awans. Bo marzyłem o tym zawsze, wszędzie to powtarzałem. Gdziekolwiek byłem, mówiłem, że chciałbym pod koniec swojej przygody grać w Rzeszowie, przynajmniej w drugiej lidze, w której by to był taki środek tabeli, może coś więcej, może kiedyś walka o ekstraklasę...

To jest moje marzenie. Takie miasto bez porządnej piłki nożnej - aż przykro na to patrzeć. Tym bardziej, że miasto się rozwija, więc druga liga to minimum. Ja już mam swoje lata i tułaczka po Polsce robi swoje, dlatego na prawdę cieszę się, że tutaj jestem.

-  Jak Ci się podoba atmosfera w zespole?

Uważam, że zespół ma duży potencjał by awansować - i mówię to szczerze. Po tych trzech meczach, które zagraliśmy, zobaczyłem ten trzecioligowy poziom - nawet w Wieliczce, gdzie przegraliśmy nasz pierwszy mecz poziom nie zachwycał. Myślę, że po zgraniu się ze sobą, konsolidacji, lepszym poznaniu się,  powinniśmy stworzyć ten monolit i wygrywać, robić punkty i wywalczyć awans. Atmosfera w zespole jest dobra. Po pierwszym spotkaniu było z tym kiepsko, ale usiedliśmy wszyscy wspólnie i porozmawialiśmy o tym, co trzeba zmienić, w czym trzeba sobie pomagać itd. Atmosfera po tym się poprawiła i teraz jest bardzo dobrze. Wygraliśmy jeden mecz, teraz wygraliśmy na wyjeździe kolejny. Wiadomo - wyniki budują atmosferę.

- Spróbuj ocenić swoją grę w nowym Sączu...

Ja nie będę sam siebie oceniał. Od tego jest trener, od tego są kibice, od tego jesteście wy. Ja traktuję linię obrony i bramkarza jako całość. Bramka nie wpadła, czyli zagraliśmy „na zero" z tyłu. To było naszym zadaniem i to nam się udało w dzisiejszym meczu zrealizować.

- Nie „kolą w oczy” takie miasta jak Zabierzów, Czermno w II lidze – a brak w niej Rzeszowa?

No tak – właśnie dlatego nie mogę tego pojąć i przyswoić. Ja grałem w takim śmiesznym klubie jak Stasiak (Opoczno) i uważam, że takie miasto nie zasługuje na  II ligę, a Stal Rzeszów na to zasługuje, bo ma tradycje, ma bardzo ładny stadion, do tego drugoligowy, a nawet pierwszoligowy. Słyszałem, że niedługo ma być przebudowany. Oby przy tym był awans.

- Awans to chyba już przed stadionem – na wiosnę ma być?

Haha. Daj Boże, żeby po tym stadionie była I liga, bo wtedy naprawdę ludzie by chyba przychodzili na mecze.

- Czy grając wcześniej – np. w Arce - interesowałeś się tym, co słychać w Stali?

Dostawałem prasę, lokalne gazety z całego tygodnia od znajomego. Śledziłem losy Stali na bieżąco. Już byłem prawie pewien dwa lata temu, że awans będzie. Nawet rozmawialiśmy z chłopakami w szatni, że Stal awansuje – no ale było inaczej.

 - Którego z młodych zawodników Stali oceniłbyś najwyżej?

Uważam, że Tatarka (Kacper Tatara) ma duże możliwości, tylko trzeba go ułożyć taktycznie.  Kosztyłka (Jakub Kosztyła) to chłopak posiadający ogromne ambicje i chęć do pracy. Po swoim doświadczeniu uważam, iż ambicja i charakter są najważniejsze w tym sporcie. Jeśli on te cechy posiada - to trzeba go tylko ukierunkować, odpowiednio ustawić na boisku i delikatnie, że tak powiem „przyhamować” jego intencje, bo może chcieć „za bardzo”. On (Kosztyła) jest młody i dopiero się uczy. Myślę, że rolą trenera i nas starszych zawodników jest też trochę go temperować i pomagać ustawiać się na boisku. Uważam po treningach, że Damian Wolański to jest ułożony piłkarz - nawet drugoligowy. Naprawdę! Drzemią w nim ogromne możliwości. I z meczu na mecz będzie to coraz lepiej wyglądać. Jest to chłopak, po którym widać, że ma znakomite przyjęcie piłki, obracanie się z piłką. W młodym wieku ma takie dobre nawyki ligowe. Tylko, żeby się „nie zagotował”. Młodzieżowców mamy ciekawych. Wg mnie Stal zawsze była dobra pod tym względem. Prosty przykład - „Szczotka” (Łukasz Szczoczarz) jest zawodnikiem Cracovii. Teraz ma tylko taki ciężki okres - ale mam nadzieję, że się szybko odbuduje.

- Pytanie na koniec … Jakie macie plany na środowy mecz z Orlętami?

Już myślimy o tym meczu. Zrobimy wszystko, by ten mecz wygrać. Uważam, że jeśli chcemy wreszcie „zrobić ten awans” to nie możemy sobie pozwolić na to, by u siebie tracić jakiekolwiek punkty.

 - Dziękujemy bardzo za rozmowę!

Dzięki

(Sir_Jaymz, stal_rzeszów, Sąsiad Byłego Trenera)

REKLAMA
reklama