Chyba trzeba wygrać...

20 Sierpnia 2010, godzina 17:33, autor:

Pięć punktów w czterech meczach. To dotychczasowy bilans Stali Sandeco. To tylko pozornie niewiele. Taką zdobycz udało się uzyskać z zesp

Pięć punktów w czterech meczach. To dotychczasowy bilans Stali Sandeco. To tylko pozornie niewiele. Taką zdobycz udało się uzyskać z zespołami, które aspirują do roli kandydata do awansu. Tymczasem już w sobotę kolejna potyczka Stalowców. Przeciwnikiem naszej drużyny będzie zespół Olimpii Elbląg. Zespół silny, ale do ogrania.

Olimpia Elbląg gra w tym roku po prostu bardzo dobrze. Wiosną uchroniła się przed spadkiem, choć jej sytuacja na początku rundy była naprawdę trudna. A jesienią już zdobyli 8 punktów i po czterech kolejkach są na wysokim czwartym miejscu. Olimpia dwa mecze wygrała (z Ruchem Wysokie Mazowieckie oraz z Jeziorakiem Iława) i dwa zremisowała (z Pelikanem Łowicz oraz Startem Otwock). Elblążanie stracili dotychczas tylko jedną bramkę. Jest to zespół bez wybitnych piłkarzy (w skali drugoligowej), ale solidny i dobrze poukładany. Wydaje się to być zasługą trenera Tomasza Arteniuka.

Tymczasem Stal Sandeco w ostatniej kolejce wywiozła z boiska lidera Świtu Nowy Dwór Mazowiecki jeden punkt. To na pewno spory sukces, choć Stal Sandeco mogła ten mecz wygrać. Niestety w meczu przeciwko Świtowi kontuzji doznał Janusz Iwanicki i on w meczu przeciwko Olimpii raczej nie zagra. Ale w jego miejsce trener powinien znaleźć zastępcę. Już w meczu w Nowym Dworze całkiem przyzwoicie zagrał Prokic. Ponadto bardzo cieszy to, że po raz pierwszy Stal Sandeco zagrała dobrze w obronie i mecz zakończyła bez straty bramki. Zatem nic nie wskazuje na to aby cokolwiek zmieniać w defensywie.

Na to spotkanie zapraszamy wszystkich fanów biało-niebieskich. Stal Sandeco znacznie lepiej zaczęła piłkarskie rozgrywki niż rok temu i liczymy na to, że nasi piłkarze także w sobotę nie zawiodą swoich kibiców. Początek meczu o godz. 17.00.
 

(Nilon)

REKLAMA
reklama