Była to różnica klasy

12 Sierpnia 2006, godzina 21:46, autor:

Po meczu powiedzieli:Trener Wisły II Kraków Andrzej Bahr: Stal była zdecydowanie lepszą drużyną, wynik mówi sam za siebie. Mieliśm

Po meczu powiedzieli:
Trener Wisły II Kraków Andrzej Bahr: Stal była zdecydowanie lepszą drużyną, wynik mówi sam za siebie. Mieliśmy świadomość, że jest to drużyna bardzo wymagająca. My natomiast mamy w składzie 8 juniorów, ci chłopcy dopiero się uczą. Jest to bolesna nauczka, jednak przez takie nauczki niektórzy z nich mają szansę w przyszłości grać w piłce. Trudno mieć jednak do nich pretensje, bo grali ambitnie i starali się. Jednak tym razem była to różnica klasy.

Trener Stali Rzeszów Piotr Brzeziński:
Trudno nie cieszyć się z  wygranego meczu. Miałem obawy co do dzisiejszego występu, bo jesteśmy w trakcie krystalizowania składu i ustawienia. Dokonałem pewnych roszad, zarówno osobowych, jak i w ustawieniu w stosunku do poprzedniego meczu w Wieliczce. Wygraliśmy zasłużenie, mam jednak pretensje o niewykorzystane okazje w pierwszej połowie, ponieważ do przerwy powinniśmy prowadzić conajmniej 2-0. Nie popadamy w huraoptymizm, zobaczymy jak sytuacja bedzie wyglądała w następnych meczach. Czas działa na naszą korzyść, każdy kolejny mecz cementuje ten zespół.
Napastnik Stali Rzeszów Wojciech Fabianowski: Może się wydawać, że było to łatwe spotkanie, bo na takie wyglądało. Narzuciliśmy drużynie Wisły swój styl gry, pierwsi strzeliliśmy bramkę w pierwszej połowie i to jest ważne. To zwycięstwo było nam bardzo potrzebne, w niezłym stylu podnieśliśmy się po porażce w Wieliczce. Jeśli na mecz z Sandecją pojedziemy z taką gra i takim nastawieniem, to jestem spokojny o wynik.
Dlaczego nie doszło do Pana transferu do Widzewa?
Miałem już praktycznie podpisany kontrakt, jednak po obozie z Widzewem zobaczyłem, że miałbym małe szanse na miejsce w składzie, a trener Widzewa również  za bardzo nie widział mnie w drużynie. Nie chciałem być więc piątym kołem u wozu, źle się czułem w tej sytuacji.
Prowadził Pan również rozmowy ze Stalą Stalowa Wola.
Miałem propozycję gry w II lidze i nie brałem nawet pod uwagę, że zostanę w Rzeszowie. Nie chodzi o to, że źle się tutaj czułem, miałem jednak ambicje, aby grać w wyższej lidze. Uczę w szkole w Stalowej Woli i propozycja gry w Stali była dla mnie korzystnym rozwiązaniem. Zostałem jednak w Rzeszowie. Bardzo zależy mi, żeby awansować z tą drużyną, choć nie wiem, czy nam się to uda. Szykowała się silna drużyna, działacze Stali Rzeszów mnie namówili i zostałem tutaj. Nie żałuję swojej decyzji.

Napastnik Stali Rzeszów Krzysztof Jabłoński: Mecz się dobrze ułożył, strzeliliśmy bramkę w pierwszej połowie. Kontrolowaliśmy grę i kwestią czasu było strzelenie kolejnej bramki. Zagraliśmy dobry mecz i gdybyśmy tak grali tydzień temu w Wieliczce, to uzyskalibyśmy również dobry wynik. Jest tylko mały problem z młodzieżowcami, ale dajemy radę.

(NyziA)

REKLAMA
reklama