Bezdyskusyjne zwycięstwo!

12 Czerwca 2004, godzina 21:50, autor: Maciej Sakra

Po meczu powiedzieli: Trener Stali Ryszard Kuźma: Myślę, że było widać, że byliśmy zespołem, który zdecydowanie panował nad sytuacją, g

Po meczu powiedzieli:
Trener Stali Ryszard Kuźma: Myślę, że było widać, że byliśmy zespołem, który zdecydowanie panował nad sytuacją, grał lepiej w piłkę. Myślę też, że to bezdyskusyjne zwycięstwo. Szkoda tylko, że w tych najmniejszych rozmiarach, bo sytuacji było sporo i mogliśmy strzelić jeszcze przynajmniej dwie bramki. Cieszę się z postawy drużyny, bo presja spowodowana zarówno kategorią meczu, jak i wynikiem była wielka. Uważam, że moi piłkarze pokazali klasę. Okrasą meczu była napewno piękna bramka Sławka Szeligi, którego namawialiśmy od początku meczu do uderzeń. Teraz najważniejszą rzeczą jest koncentracja sił, wyleczenie kontuzjowanych zawodników.
Nie chciałbym oceniać zajść na trybunach, bo jako drużyna jesteśmy uzależnieni od kibiców i to dla nich są te mecze. A, że stadion Resovii nie nadaje się do rozgrywania meczów, bo nie ma tam odpowiednich zabezpieczeń, to już inna sprawa. Nie ma zdecydowanego prawa w Polsce, które by kategorycznie pewne rzeczy rozwiązywało i dlatego dochodzi do takich, a nie innych sytacji.
Trener Resovii Maciej Huzarski: Nie spełniliśmy oczekiwań, zespół zagrał bardzo słaby mecz. Myślę, że jedną z przyczyn była bramka stracona w 9 minucie, która "podcięła skrzydła" moim zawodnikom. Zespół Stali Rzeszów lepiej poukładany, od tego momentu kontrolował grę, rozbijał nasze jakiekolwiek ataki. Właściwie nie zagroziliśmy konkretnie bramkarzowi Stali. Moi piłkarze nie potrafili wznieść się powyżej pewnego poziomu. To co zaprezentowali, to jedynie walka i ambicja. Było natomiast widać braki w umiejętnościach piłkarskich i to zadecydowało o naszej porażce.
Nie mnie oceniać, co się działo po meczu. Jestem trenerem i próbuję skupiać się na swojej pracy. Na pewno nie jest to problem Resovii jako działaczy, czy tego stadionu. jest to problem społeczny. Władze w państwie nie robią nic, aby walczyć z chuliganami. Zamknięcie stadionu nic nie zmieni. Potrzebne są tutaj przepisy. Najgorsze jest to, że ta sytuacja przenosi się na nasze ulice, zagrożone jest bezpieczeństwo innych ludzi.
Pomocnik Stali, zdobywca zwycięskiej bramki, Sławomir Szeliga: Bramka strzelona szybko ustawiła cały mecz. Resovia chciała odrobić straty, jednak dobrze broniliśmy dostępu do bramki. Na razie chcieliśmy się skoncentrować na derbach,ale teraz będziemy skupiali się już na barażach.
(NyziA)
REKLAMA
reklama