Bez rewelacji (relacja ze Stróż)
28 Sierpnia 2006, godzina 10:41, autor:
Jeden punkt wywieziony z trudnego stróżańskiego terenu z pewnością może cieszyć. Tym bardziej, że Kolejarz w każdym meczu potwierdza, i
Jeden punkt wywieziony z trudnego stróżańskiego terenu z pewnością może cieszyć. Tym bardziej, że Kolejarz w każdym meczu potwierdza, iż jest drużyną, która będzie bić się o najwyższe cele na trzecioligowym froncie. Trudno jednak być zadowolonym ze stylu, w jakim ten punkt został zdobyty. Rzeszowianie nie potrafili bowiem stworzyć sobie ani jednej sytuacji pod bramką Krzysztofa Pyskatego, po której mogliby zadać decydujący cios... Od pierwszych minut zarysowała się delikatna przewaga gospodarzy. To oni lepiej radzili sobie na śliskiej murawie, częściej utrzymywali się przy piłce i rozgrywali ją na połowie rywala. Jedynym zagrożeniem z ich strony były jednak tylko wrzutki w pole karne przy stałych fragmentach gry w kierunku rosłego Marka Gołąbka. Bez zarzutu spisujący się wczoraj obrońcy Stali na całe szczęście uniemożliwiali mu oddawanie skutecznych strzałów na bramkę Petrykowskiego. Ten ostatni, przed rokiem reprezentujący barwy Kolejarza, tuż przed końcem pierwszej części gry nie ustrzegł się błędu, który mógł się srogo zemścić. Wyszedł zbyt daleko od własnej bramki i został przelobowany strzałem z 45 metrów. Wszyscy widzieli już pikę w siatce gdy ta minimalnie minęła lewy słupek, w który za moment z impetem uderzył powracający golkiper Stali. Wcześniej, za sprawą aktywnego Damiana Wolańskiego, który wyśmienicie przedryblował przy linii końcowej dwójkę obrońców Kolejarza otworzyła się droga do bramki gospodarzy. Jego dogranie do nabiegających kolegów z drużyny było jednak niedokładne.
Druga część pojedynku to początkowo zdecydowany napór ze strony podopiecznych Janusz Pawlika, których bardzo ekspresyjnie (i nie zawsze kulturalnie) do boju zagrzewał z wysokości trybun wiceprezes Kogut. Rzeszowianie w tym czasie dwukrotnie wracali z dalekiej podróży, gdy piłka po strzale z 17 metrów Dariusza Mielca w 47 minucie minimalnie minęła spojenie oraz gdy Krzysztof Trela nieznacznie pomylił się uderzając w 59 mnucie po długim rogu. Po tych niewykorzystanych szansach z gospodarzy jakby uszło powietrze. Natomiast biało-niebiescy, mimo wprowadzonych zmian nie potrafili przejąć inicjatywy, dlatego już do samego końca nic ciekawego się na boisku nie wydarzyło.
Spotkanie, przez wielu okrzyknięte "meczem na szczycie", nie dostarczyło zebranym na trybunach kibicom zbyt dużych emocji. Nie tylko dlatego, iż nie dane było podziwiać strzelanych bramek, ale przede wszystkim ze względu na znikomą ilość okazji do ich zdobycia. Gospodarze potwierdzili, iż na "własnych śmieciach" będą groźni dla każdego, przede wszystkim ze względu na swoje umiejetności piłkarskie, a nie przychylność arbitrów, którzy w niedzielę spisywali się bez większych zarzutów. Jedynym poważnym błędem sędziego było omylne przyznanie żółtej kartki Krystianowi Lebiodzie za przewinienie Daniela Popieli.
Stalowcy natomiast mimo niezłego wyniku nieco zawiedli. Nie kleiła im się zupełnie gra ofensywna. Bezbarwnie zaprezentował się Wojciech Fabianowski, a swojego dnia wyraźnie nie miał Krzysztof Jabłoński. Nadzieję na przyszłość rokuje natomiast Damian Wolański, aktywny, dobrze dryblujący, absorbujący uwagę obrony przeciwnika. Z dobrej strony pokazała się także cała linia defensywna, na czele z Krystianem Lebiodą i Krzysztofem Majdą. Dzielnie wtórował im 17-letni Jakub Kosztyła, występujący wczoraj po lewej stronie. Kosztyła gra ambitnie, bez najmniejszych kompleksów, a że posiada już spore umiejętności, był jednym z wyróżniających się zawodników. Warto wspomnieć także o Marku Droździe, defensywnym pomocniku, który wygrywał większość pojedynków główkowych.
Patrząc przez pryzmat meczu w Stróżach na dwa zbliżające się niezwykle ciężkie pojedynki - z Koroną II Kielce, która ze względu na przerwę w rozgrywkach OE może przyjechać wzmocniona zawodnikami pierwszego składu i z liderującym Motorem Lublin, należałoby z całą pewnością pewne elementy gry rzeszowian udoskonalić, ale przede wszystkim w serca zawodników wlać więcej wiary w możliwość odniesienia zwyciestwa w każdym meczu i z każdym rywalem.
(stal_rzeszów)
Ostatnie aktualności:
| 2020-03-01 16:05 | Podsumowanie 21. kolejki II ligi |
| 2020-02-29 18:37 | Bramki i konferencja prasowa po meczu Lech II Poznań - Stal Rzeszów |
| 2020-02-29 15:10 | Nieudany początek wiosny |
| 2020-02-29 14:00 | Porażka z Lechem II Poznań |
| 2020-02-28 14:30 | Początek wiosny we Wronkach |
| 2020-02-28 11:00 | Wojtek Reiman na dłużej w Stali Rzeszów! |
| 2020-02-26 20:00 | Z obozu rywala - Lech II Poznań |
| 2020-02-26 16:54 | Podsumowanie okresu przygotowawczego |
| 2020-02-25 21:19 | Grała Akademia - wysokie wygrane w sparingach |
| 2020-02-25 21:15 | Kolejne otwarte spotkanie z kibicami Stali już 28 lutego! |
| 2020-02-25 10:00 | Dominik Sadzawicki wypożyczony do końca sezonu |
| 2020-02-24 19:21 | Już jest! Akademia Show, czyli nowa audycja o Akademii Stali |
| 2020-02-24 10:00 | Kacper Durda zawodnikiem Stali Rzeszów! |
| 2020-02-22 15:00 | Za kurtyną w Niecieczy |
| 2020-02-22 09:30 | Mateusz Olejarka wypożyczony do Wólczanki |
Poprzedni
Następny
Brak meczu
Brak meczu
Tabela
Ostatnia
Następna
| Drużyna | M | Pkt | |
|---|---|---|---|
| 1. | Widzew Łódż | 20 | 43 |
| 2. | Górnik Łęczna | 20 | 42 |
| 3. | GKS Katowice | 20 | 40 |
| 4. | Resovia Rzeszów | 20 | 38 |
| 5. | Olimpia Elbląg | 20 | 32 |
| 6. | Stal Rzeszów | 20 | 30 |
| 7. | Bytovia Bytów | 20 | 29 |
| 8. | Błękitni Stargard | 20 | 29 |
| 9. | Znicz Pruszków | 20 | 27 |
| 10. | Elana Toruń | 20 | 26 |
| 11. | Garbarnia Kraków | 20 | 25 |
| 12. | Górnik Polkowice | 20 | 24 |
| 13. | Lech II Poznań | 20 | 24 |
| 14. | Pogoń Siedlce | 20 | 24 |
| 15. | Stal Stalowa Wola | 20 | 22 |
| 16. | Skra Częstochowa | 20 | 22 |
| 17. | Legionovia Legionowo | 20 | 12 |
| 18. | Gryf Wejherowo | 20 | 10 |
21 kolejka 2 Liga
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Więcej informacji.

