Aby wygrać, trzeba walczyć

21 Września 2006, godzina 14:41, autor:

Po meczu powiedzieli: Trener Hetmana Zamość Czesław Palik: Przyznam szczerze, iż liczyłem na to, że mój powrót będzie przyjemni

Po meczu powiedzieli:
Trener Hetmana Zamość Czesław Palik:
Przyznam szczerze, iż liczyłem na to, że mój powrót będzie przyjemniejszy i bardziej okazały. Tymczasem, Stal Rzeszów okazała się drużyną piłkarsko lepszą. Uważam, że na tle przeciwnika nie mieliśmy zbyt wielu atutów. Szybko stracona bramka na pewno bardzo zdeprymowała nasz zespół. Jeszcze przed zakończeniem pierwszej połowy nie zdołaliśmy wykorzystać doskonałej sytuacji na strzelenie gola, później już coraz gorzej nam się grało. Spodziewałem się słabej gry moich zawodników, ale nie sądziłem, iż przegrana może być aż tak wysoka.
Trener Stali Rzeszów Piotr Brzeziński:
Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Liczyliśmy się z trudnym przeciwnikiem i trochę nawet obawiałem się tego meczu. Zaczęliśmy bardzo agresywnie, skutecznie utrudniając grę gospodarzom. Strzeliliśmy szybko bramkę i to z pewnością ułatwiło nam dalszą grę. Uważam, że w pełni zasłużyliśmy na zwycięstwo, choć przyznam, iż jego rozmiarami jestem nieco zaskoczony. Pomijając drobne błędy, jestem zadowolony z gry moich podopiecznych. Zawodnicy zrozumieli, że aby wygrać, trzeba walczyć. Od jutra zaczynamy myśleć o następnym ciężkim meczu, jakim będzie sobotnie spotkanie z Hutnikiem Kraków.

Napastnik Stali Rzeszów Łukasz Szczoczarz: Pierwsze dziesięć minut zagraliśmy bardzo agresywnie, w wyniku czego udało nam się strzelić bramkę. Później było nieco gorzej - cofnęliśmy się do tyłu i pozwoliliśmy Hetmanowi stwarzać sytuacje bramkowe. Jednakże, cieszymy się z dzisiejszych trzech punktów i mamy nadzieję, że podtrzymamy tą serię zwycięstw w następnych meczach. Myślę, że ten pechowy okres jest już za nami, teraz pokażemy lepszą grę i będziemy się wspólnie cieszyć z wygranych spotkań.

 

Pomocnik Stali Rzeszów Paweł Wtorek: Pierwszą połowę spotkania oceniam jako średnią w naszym wykonaniu, chociaż pierwsze dziesięć minut było dobre. Druga połowa już układała się bardziej po naszej myśli. Myślę, że wygraliśmy zasłużenie. Początek sezonu był dla nas nieco dramatyczny, ale myślę, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej. Jedną z przyczyn naszej słabszej formy mogło być zamieszanie z trenerem, później nowi zawodnicy dochodzili już praktycznie w trakcie rozgrywek. Teraz dopiero to wszystko zaczyna wyglądać tak, jak powinno wyglądać na początku sezonu.

 

(Karola)

REKLAMA
reklama